|
„Czasami - mówi Sobiesław Zasada - wydaje mi się, że
powinienem już zakończyć swą, trwającą przeszło 20 lat, ka-
rierę sportową. Ale jakoś nie mam na to odwagi. W sporcie
samochodowym rządzą bowiem inne prawa i nie jestem
jeszcze zaliczany do sportowych emerytów. Wraz z przyby-
waniem lat doskonalą się przecież umiejętności - technika
jazdy, taktyka, rośnie doświadczenie. A poza tym czy nie
stać mnie już na żadne inne osiągnięcia? Czy wszystko wy-
grałem?" ^
Tak więc na prawdziwe zakończenie tej opowieści musimy poczekać. Znając Zasadę, należy raczej przypuszczać, że długo będziemy go jeszcze widywać na szosach całego świata, jak mknie samochodem, ozdobionym wielkimi numerami startowymi.
spokojeniu naszych tęsknot. Na londyńskim stadionie Wembley na próżno było w ogóle szukać biegaczy w koszulkach z Białym Orłem. Ale właśnie w tym czasie, na Mazurach zaczynał stawiać pierwsze kroki na bieżni zawodnik, który miał kiedyś spełnić tłumione na razie marzenia.
|