Morze ma to do siebie
„Morze ma to do siebie, że za jego wypukłym horyzontem można zobaczyć wszystko. Dlatego uciekałem na morze, żeby mieć tę rzeczywistość, która nadaje -smak życiu, przyprawia je pieprzem niebezpieczeństwa, solą wody morskiej, świeżością wiatru, wysiłkiem mięśni, przestrzenią dla oczu i duszy." To słowa Leonida Teligi, wspaniałego żeglarza, odważnego człowieka, który na swej „Opty" opłynął świat i jako> pierwszy Polak wygrał samotną walkę z oceanami. Niemal w tym samym dniu, gdy Teliga wyruszał z kraju do swej wielkiej wyprawy, zakończył się 15-miesięczny rejs polskiej ekspedycji do Ameryki Południowej na jachcie „Śmiały". Po przebyciu około 23 tysięcy mil morskich powrócił z niej także „Kapitan Kuk" - Krzysztof Baranowski, wówczas 28-letni dziennikarz, pełniący na „Śmiałym" funkcję „nadwornego" kucharza. Ta zbieżność dat, najzupełniej wówczas przypadkowa, nabiera szczególnego wymiaru. W niespełna sześć lat później tak jak Teliga popłynął Krzysztof Baranowski... W połowie 1969 roku warszawski dziennikarz, absolwent elektroniki na Politechnice Wrocławskiej, powziął zamiar rejsu dookoła świata. Od pomysłu do realizacji droga, szczególnie przy tak poważnym przedsięwzięciu, była jednak bardzo daleka. Ale przecież niemal wszystkie jej etapy następowały po sobie z żelazną konsekwencją.
 
orkiestry weselne | gry.pl | Download mp3