East African Safari
XX East African Safari. Po szaleńczej walce z przyrodą i znakomitymi przeciwnikami Sobiesław Zasada, jadący z Marianem Bieniem, wyszedł na prowadzenie. Do mety zostało tylko kilkaset kilometrów. Była noc Droga wiodła wzdłuż szpaleru drzew, następnie jednak dość gwałtownie skręcała. Natomiast linia drzew biegła dalej prosto. Sobiesław Zasada zmylony tym nie zauważył zakrętu. Nagle droga.uciekła spod kół samochodu, który wykonał długi na kilkadziesiąt metrów skok lądując w środku plantacji ananasów. Zgasło światło, ucichł silnik. Niesamowita cisza sprawiała niezwykłe wrażenie. Po chwili Polacy wyszli z samochodu, który nawet się nie przewrócił. Sprawdzili karoserię, potem włączyli stacyjkę - prąd był, nawet silnik zaczynał pracować, gorzej ze światłami, ale i one po chwili rozświetliły okolice. Brakowało tylko przedniej szyby, a nadwozie popękało w kilku miejscach. Rozpoczęli więc gorączkowe poszukiwania drogi odwrotu. Niestety dookoła był głęboki rów, przez który przeskoczyli. Wkrótce usłyszeli głos silnika. To przemknął ich najgroźniejszy rywal, Fin Hannu Mikkola. Dopiero po kilkunastu minutach zjawili się-tubylcy, pokazując całkiem dogodny przejazd przez rów, znajdujący się zresztą zupełnie blisko wozu. Polacy ruszyli w pogoń za Finem, ale zdezelowany „Porsche" nie był już tak sprawny, jak przed skokiem w ananasy. Odrobili sporo minut, ale do mety było zbyt blisko. Stracili więc zwycięstwo. Pozostała im satysfakcja, że walczyli do końca, do ostatniego metra. No i doskonałe 2 miejsce.
 
Hel | programy lojalnościowe | układanki logiczne