Dwuletnia przerwa
Dwuletnia przerwa między następnymi mistrzostwami Europy wypełniona była trzema niezwykle ważnymi w karierze bielszczanina pojedynkami. W kilka miesięcy po wielkim triumfie na ringu Berlina Zachodniego doznał pierwszego od dłuższego czasu rozczarowania. Niezbyt starannie przygotowany kondycyjnie, pojechał do Pragi i... przegrał z Czecho-słowakiem Koutnym. Mimo wszystko porażka była raczej przypadkowa, sprokurowana w dużym stopniu przez zbyt „gospodarskich" sędziów, tym niemniej zasługuje na odnotowanie, ponieważ była to jednocześnie ostatnia przegrana Pietrzykowskiego w oficjalnym spotkaniu naszej reprezentacji. Przeżył ją boleśnie i później już nie powtórzył raz popełnionych błędów. Wystarczy przytoczyć, że nasz pięściarz 44 razy przywdziewał biało-czerwone barwy w oficjalnych meczach drużyny narodowej, odnosząc 42 zwycięstwa. Właśnie Koutny i wcześniej Papp jako jedyni zdołali wykazać swą wyższość. To także rekordowe osiągnięcie, do którego nikt nie zdołał się już zbliżyć. Ale najważniejsze wydarzenia tego okresu zarejestrowali kronikarze w 1956 roku. Na kilka miesięcy przed Olimpiadą w Melbourne Polski Związek Bokserski zorganizował wielki, międzynarodowy turniej w Warszawie.
 
Pozycjonowanie stron www | |